RSS
sobota, 20 lutego 2010
powiedział, co wiedział

Przyszedł do nas syn gospodarzy, (wiek gimnazjalny).

Siedzę zakopana w notatkach, on spogląda na mnie i mówi:

-ale dno,musze na jutro wkuć wiersz.

-jakiego wiersza sie uczysz?

-inkwizycja

-ee? co?

-no wiesz, Litwo, ojczyzno moja...

-...

środa, 06 stycznia 2010
przebitka

Ag:-Zjadłabym budyń..ale już chyba nie ma…

Ig:(przerażenie w oczach)-jak to nie ma jak jest cala paczka,nawet mnie tak nie strasz…!

Ag:-hm..to może bym zjadła ten budyń…albo nie! Ciastko! Zrobisz miii?

Ig:(spoglada na swój kubek którego musi użyć aby dokonać operacji..)

-ale herbatke mam…:(

Ag:-Chyba mi nie odmowisz po tym ile razy zrobilam w swoim życiu budyń (a było,było tego troche…dzień w dzień takie rarytasy u nas się je,znaczy ON je)

Ig:-oooo Ty mała szantażystko! (tu mój lekceważący cmok) Ty mała małpko! Mam Ci zacząć wypominać?!

Ag:-Daway! :D

Ig:-Taak? A kto dzis zrobil obiadek ?

Ag:-a kto posprzątał w kuchni? :D

Ig:-hm..no dobra..obowiam się ze mogę mieć słabe argumenty…O! a kto pozmywał po obiedzie?

Ag:-eee? Nikt?

Ig:-kurde. Masz racje.

 

 

Nie ma bata.

Właśnie robi w kuchni ciastko :)

sobota, 02 stycznia 2010
Nadchodzimy

I ruszyło.

Namawiana przez Kota wreszcie z (jakże wielką pomocą!) założyłam blog.

O czym ma być? to się dopiero okaże...założenia są proste...to co tu się dzieje po prostu trzeba gdzieś zapisać. Bo gdy wspominam to aż sama nie wierze! :)


Troche przemyśleń, troche humoru, może zdjęć.

Troche nas.


Nadchodzi zagłada ludzkości-Igi and AG dochodzą do głosu!



Kicia